Żarty, wygłupy i niewinne kłamstwa. Oto kwintesencja obchodzonego dziś Prima aprilis. Tego dnia popuszczamy wodze fantazji, nabierając bliskie nam osoby. Ważne, aby nasze dowcipy wywoływały na twarzy uśmiech i nie sprawiały nikomu przykrości.

Primaaprilisowe wygłupy to jednak nie tylko drobne psikusy polegające na podmianie cukru na sól. To również żarty wymyślane przez osoby publiczne oraz autorytety, a także skrupulatnie przemyślane akcje, organizowane przez firmy o globalnym zasięgu, których odbiorcami często bywają ludzie na całym świecie.

Jakie najsłynniejsze dowcipy primaaprilisowe wymyślono do tej pory? Jakie psikusy my możemy przygotować dla naszych znajomych? Sprawdźmy!

Prima aprilis w mediach

Pierwszego kwietnia musimy być szczególnie wyczuleni na informacje, które czytamy lub oglądamy w mediach. Część z nich może okazać się primaaprilisowym dowcipem. Na jakie żarty daliśmy się nabrać do tej pory?

Drzewo spaghetti

Pierwszy primaaprilisowy fake news pojawił się w szwajcarskiej telewizji w 1957 r. Właśnie tego dnia w programie informacyjnym BBC “Panorama” wyemitowano materiał o wyhodowanym drzewie spaghetti. Wiarygodność tej historii umacniał fakt, że reportaż przygotował szanowany dziennikarz Richard Dimbleby. W rezultacie w redakcji rozdzwoniły się telefony z pytaniem, w jaki sposób można zasadzić taką roślinę. Nawet ówczesny dyrektor stacji przyznał, że również dał się nabrać na ten żart.

Co prawda w Szwajcarii nie znajdziemy drzewa spaghetti, jednak kraj ten może poszczycić się innymi atrakcjami – malownicze Alpy ze szczytem Matterhorn na czele, Dolina Zegarów, czy Lodowiec Aletsch to tylko niektóre z nich. Macie ochotę zobaczyć je na własne oczy? Nic prostszego. Szybka pożyczka online to doskonały sposób na opłacenie wyjazdu do Szwajcarii bez obaw o domowy budżet.
W POLOżyczce możesz otrzymać pożyczkę do 8000 zł z Rzeczywistą Roczną Stopą Oprocentowania równą 1972,17%. Jeżeli z pewnych względów nie uda Ci się zwrócić gotówki w ustalonym czasie, możesz wnioskować o przedłużenie terminu spłaty nawet o 30 dni. Wszystkie koszty znajdziesz w umowie, nie musisz się zatem obawiać żadnych ukrytych opłat. Przy minimum formalności bez konieczności wychodzenia z domu!

Kilka lat później, w 1963 roku w szwedzkiej telewizji przeprowadzono wywiad z ekspertem, który zapowiedział możliwość odbioru programów w kolorze. Warunkiem było założenie na odbiornik damskich rajstop, które miały spowodować pojawienie się na ekranie różnych barw. Efekt ten można było spotęgować ruszając się w przód i w tył. Chociaż wiele osób dało się nabrać, możliwość oglądania telewizji w kolorze pojawiła się dopiero czternaście lat później. Na szczęście bez konieczności używania rajstop.

Primaaprilisowe żarty pojawiały się nie tylko na szklanym ekranie. W 1993 chińska gazeta poinformowała, że naukowcy ze stopniem doktora nie muszą przestrzegać ograniczeń dotyczących posiadania tylko jednego dziecka. Zabieg miał na celu zachęcenie inteligencji do zamieszkania w tym kraju. Niestety chiński rząd nie poznał się na żartach i szybko zdementował te doniesienia, nazywając Prima aprilis niebezpieczną zachodnią tradycją.

Na pierwszy kwietniowy dowcip skusił się także Google. W 2000 roku firma poinformowała użytkowników o wprowadzeniu na rynek nowej funkcji, umożliwiającej przeglądarce czytanie w myślach. Wystarczyło skupić się na konkretnym haśle, a wyniki wyszukiwania miały pojawić się na ekranach monitorów. Po kilku sekundach, zamiast pożądanych rezultatów, oczom internautów ukazywał się napis „April Fools Day”.

Pod względem żartów primaaprilisowych polskie media nie ustępują zagranicznym. W 2012 roku w jednym z portali internetowych pojawiła się informacja o tym, że Adam Małysz, który rok wcześniej zakończył karierę, wznawia karierę sportową. Co ciekawe w żart zaangażowany był sam zainteresowany.  Małysz przyznał, że wraca do skakania, aby zdobyć piąty medal olimpijski. Przedtem jednak musi zrzucić nadprogramowe 10 kg.

W tym samym roku media obiegła informacja o rezygnacji Polski w współorganizacji Euro 2012. Na szczęście dla kibiców, news ten okazał się plotką.

Jakie żarty na Prima aprilis?

Pierwszy kwietnia to nie tylko wymyślone przez media newsy. To przede wszystkim żarty, jakie robimy bliskim nam ludziom. Poniżej przedstawiamy kilka sprawdzonych pomysłów na primaaprilisowe dowcipy.

Psikusy dla domowników

Naszych domowników możemy zaskoczyć już z samego rana. Wystarczy w nocy cofnąć wszystkie zegarki o godzinę, włączając w to alarmy i budziki. Tego dnia nasi bliscy z pewnością nie spóźnią się do pracy lub do szkoły.

Dobrym pomysłem jest także wyciągnięcie pasty do zębów z tubki za pomocą strzykawki i zastąpienie jej np. majonezem. W kulinarnych żartach prym niezmiennie od lat wiedzie podmiana cukru na sól.

Jeżeli chcemy nastraszyć bliską nam osobę, możemy wyciąć z kartonu wzór przypominający olbrzymiego karalucha i przykleić go od wewnętrznej strony abażuru nocnej lampki. Po zapaleniu światła mocna reakcja jest gwarantowana, szczególnie wśród pań. Idealnym dowcipem dla ludzi o mocnych nerwach jest położenie obok śpiącego przerażającej maski. Po otwarciu oczu, bliskiej nam osobie ukaże się twarz rodem z horroru.

Aby nasi bliscy nie mieli nam za złe wymyślonych przez nas żartów, w ramach zadośćuczynienia możemy zaprosić ich wieczorem do kina, na romantyczną kolację, kręgle lub koncert ulubionego zespołu. Zorganizowanie takiej niespodzianki umożliwi krótkoterminowa POLOżyczka, którą zaciągniemy przez Internet przy minimum formalności.  To ekstra gotówka, do 2000 zł całkowicie za darmo, pod warunkiem terminowej spłaty należności.

Tego dnia nabrać możemy również przypadkowych przechodniów. Wystarczy przykleić do chodnika monetę i obserwować, jak ludzie próbują ją podnieść.  Nieśmiertelnym żartem jest również przyczepienie banknotu do sznurka i położenie go na ulicy. Gdy ktoś schyli się, aby podnieść pieniądz, my pociągamy za linkę.

Tego dnia nasi współpracownicy też nie powinni czuć się bezpiecznie. Do klasyki firmowych żartów należy obklejenie stanowiska pracy samoprzylepnymi karteczkami przed przyjściem „ofiary” do biura.

Do wykonania primaaprilisowego dowcipu możemy również wykorzystać biurowe sprzęty. Wystarczy przy pomocy skrótów klawiszowych (Ctrl, Alt, strzałki) obrócić ekran monitora o 90 lub 180 stopni. Możemy również zmienić w telefonie język polski na chiński. Pamiętajmy jednak o tym, aby pomóc współpracownikowi w przywróceniu ustawień.

Podsumowanie

Prima aprilis to doskonała okazja do dobrej zabawy i robienia psikusów bliskim osobom. Pamiętajmy jednak, aby żartując zachować umiar i zdrowy rozsądek. Niezależnie od tego, czy planujemy zrobienie psikusa, który wymaga nakładów finansowych, czy w ramach przeprosin chcemy przygotować dla kogoś niespodziankę, pokrycie wszystkich kosztów umożliwi POLOżyczka.
Krótkoterminowa pożyczka w POLOżyczce to nawet 8000 zł przy Rzeczywistej Rocznej Stopie Oprocentowania 1972,17 %. Udzielenie pożyczki uzależnione jest od pozytywnej oceny zdolności kredytowej Klienta.