YouTube Facebook
Polożyczka oficjalny blog

Rzecznik finansowy ostrzega przed pożyczkami u notariusza

Sierpień 30, 2017
Ciekawostki

Spis treści:

Firma udzielająca „pożyczki” chce żebyś przed jej finalizacją udał się do notariusza i podpisał umowę, w której zgadzasz się przenieść własność mieszkania? Bądź ostrożny, prawdopodobnie ktoś chce Cię oszukać!

 

Uważaj na „pożyczki” pod zastaw mieszkania

Od 22 lipca bieżącego roku obowiązuje nowa ustawa o kredytach hipotecznych, zgodnie z którą zobowiązania pod zastaw mieszkania mogą udzielać tylko banki i SKOK-i. Na ten fakt uwagę zwrócił Rzecznik Finansowy, który apelował o zwrócenie szczególnej uwagi na zawierane w obecności notariusza „pożyczki”, które mogą okazać się pierwszym krokiem do utraty mieszkania. Wszystko dlatego, że w ostatnim czasie do Biura Rzecznika zaczęło napływać coraz więcej zapytań w tej kwestii oraz próśb o interwencję, właśnie od osób, które z racji niemożności spłaty takiej „pożyczki”, utraciły swoją nieruchomość. Choć często zdarza się, że wsparcie instytucji pozabankowych okazuje się lekarstwem na przejściowe problemy finansowe, to udzielanie jej pod zastaw mieszkania jest niezgodne z prawem, a takie osoby zostały po prostu oszukane. W takich sytuacjach należy niezwłocznie powiadomić prokuraturę.

Niestety w większości przypadków te osoby padły ofiarą przestępstwa, dlatego informujemy o takich przypadkach prokuraturę. Przestrzegamy potencjalnych klientów przed podpisywaniem umów, w których warunkiem pożyczki od osoby fizycznej czy jakiejś firmy jest ustanowienie zabezpieczenia związanego z nieruchomością – mówi Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Wiara w uczciwość notariusza na nic się zda

Jeśli zatem jakiś podmiot stara się nakłonić nas do zaciągnięcia pożyczki pod zastaw mieszkania to już samo to powinno być dla nas sygnałem ostrzegawczym. W takim wypadku konieczna jest dokładna analiza umowy.

Z naszej praktyki widzimy, że tego typu „pożyczki” nie są zabezpieczone wpisem do hipoteki, ale przez przeniesienie praw własności do mieszkania. Czasem jest to umowa w której w przypadku braku spłaty pożyczkodawca przejmuje mieszkanie. W innych wypadkach jest to po prostu umowa kupna-sprzedaży nieruchomości, z prawem odkupu przez pożyczającego po określonym czasie. Od strony prawnej nie jest więc to umowa pożyczki czy kredytu, oparta o zasady określone w ustawie o kredycie konsumenckim lub ustawie o kredycie hipotecznym. A obydwa akty prawne zawierają wiele postanowień chroniących interesy klienta – dodaje Wachnicka.
Co więcej takie przypadki charakteryzują się tym, iż – w celu podpisania stosownej umowy – konieczna jest wizyta u notariusza, który powinien zwrócić uwagę na zapisy znajdujące się w umowie. Niestety nie zawsze tak się dzieje.

Notariusz jako zawód zaufania publicznego powinien zwrócić uwagę na treść umowy. Przede wszystkim na zapisy dotyczące zupełnie nieadekwatnej do rynkowej ceny, za jaką sprzedawana jest nieruchomość, jak również bardzo wysokiej ceny, za którą możliwe będzie jej odkupienie przez dotychczasowego właściciela. Niestety w przypadkach, które do nas trafiają widzimy, że część notariuszy zaniedbuje ten obowiązek – dodaje Agnieszka Wachnicka.

Ponadto Rzecznik Finansowy w swoim komunikacie zwraca również uwagę, że przy kredycie hipotecznym lub pożyczce hipotecznym wizyta u notariusza nie jest konieczna.

Artykuł na podstawie komunikatu prasowego Rzecznika Finansowego

Tagi: ,