YouTube Facebook
Polożyczka oficjalny blog

Jakie były początki kryzysu finansowego w 2007 roku?

Październik 23, 2017
Bez kategorii

Spis treści:

Początków kryzysu z 2007 roku należy upatrywać jeszcze w XX wieku. Nieroztropna polityka banków sprawiła, że zbankrutowały nie tylko instytucje finansowe, ale również miliony Amerykanów, a kryzys rozprzestrzenił się na cały świat.

Fundusze kredytowe źródłem kryzysu?

Powiedzenie „gdy USA kicha, świat się przeziębia” świetnie obrazuje początek kryzysu z 2007 roku. Było to największe załamanie światowej gospodarki od słynnego „czarnego czwartku” z lat 30. XX wieku. To właśnie mniej więcej do tych czasów należałoby się cofnąć, jeśli chcemy poznać mechanizmy, które w późniejszych latach przyczyniły się do krachu na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. W ojczyźnie kapitalizmu powstały bowiem kasy pożyczkowe, które udzielały kredytów osobom bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Pozornie cel ich działalności, czyli wspieranie budownictwa przed fundusze federalne był szczytny. Bardzo szybko jednak wyszło na jaw, iż brak kontroli nad tymi instytucjami sprawił, że zobowiązań zaczęto udzielać w zamian za bardzo wysoki procent.

Banki wchodzą do gry

Po pewnym czasie w owe fundusze zaczęły inwestować najpierw fundusze hedgingowe, a następnie banki, które szukały sposobności do inwestowania kapitału. Zaczęło się więc od kupowania niewielkich funduszy oraz łączenia aktywów w grupy, co z kolei umożliwiało ich sekurytyzowanie.

Od 1997 roku zaczęły natomiast rosnąć ceny nieruchomości. Banki jednak w dalszym ciągu udzielały kredytów osobom bez źródła dochodów, za nic mając sobie tym samym podstawowe zasady finansowania. Coraz większy popyt na mieszkania sprawił, że ich wartość zaczęła rosnąć. Co więcej, w ciągu 3 lat, od połowy 2003 roku do połowy 2006 r., FED zwiększył stopy procentowe o 4,25 pkt. To z kolei doprowadziło do tego, że kredyty stały się jeszcze droższe. Popyt na nieruchomości spadł, zatem to samo stało się z ich cenami. Nieruchomości Amerykanów mających olbrzymie problemy ze spłatą długów były przejmowane przez banki. Te z kolei wystawiały posiadłości na sprzedaż. Problem w tym, że nikt nie chciał ich kupić. Nadmuchana do granic możliwości bańka w końcu pękła.

Czy tego dało się uniknąć?

O tym, że taka polityka banków może doprowadzić do kryzysu informowali ekonomiści. Sprawa została jednak zbagatelizowana, a kredytowe eldorado trwało. Amerykanie pierwszy raz w życiu mogli domy na własność, na ich budowie zarabiały firmy budowlane oraz producenci materiałów. Wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Prawda była jednak inna. Początkowo prognozowano, że kryzys będzie problemem tylko Amerykanów. Tak się jednak nie stało. Wraz z upadkiem jednego z największych banków USA Lehman Brothers, co nastąpiło 15 września 2008 roku, kryzys rozprzestrzenił się na cały świat.